Niechciana skórka pomarańczy
Cellulit to przypadłość niemal wszystkich kobiet. Jak z nią walczyć? Czy można się jej pozbyć raz na zawsze? Jeśli zależy ci na pokonaniu jej, nie jesteś bez szans. Ale działać trzeba zdecydowanie i systematycznie.
Fot. Iconotec
W twoim menu powinno być jak najwięcej błonnika. W diecie antycellulitowej korzystne działanie mają obie jego frakcje: nierozpuszczalna w wodzie, która zabezpiecza przed zaparciami i rozpuszczalna, który spowalnia wchłanianie tłuszczu. Źródłem nierozpuszczalnego są np. grube kasze, brązowy ryż, a rozpuszczalnego – cytrusy i jabłka.
Niewielki mamy wpływ na to, że nasze ciało poddaje się burzom hormonalnym. Jednak reszta winowajców działa za naszym przyzwoleniem. A są nimi:
- Zła dieta: jemy za dużo tłuszczów zwierzęcych, za mało warzyw i owoców. Nasze menu jest wysokokaloryczne i składa się z wysokoprzetworzonych produktów.
- Brak ruchu: zapominamy, że każdy wysiłek redukuje tłuszcz, poprawia krążenie krwi i limfy, zapobiega gromadzeniu się wody w tkankach.
- Chodzenie na wysokich obcasach: powoduje nieprawidłowe podparcie stopy, wywołuje zaburzenia krążenia w nogach i obrzęki.
- Noszenie zbyt obcisłych ubrań: utrudniają krążenie krwi i limfy w tkankach.
- Palenie papierosów: upośledzają dotlenianie i odżywianie komórek, co przyspiesza proces starzenia skóry.
- Kontakt ze słońcem bez ochrony kosmetyków z filtrami: przesuszona skóra jest słabiej ukrwiona, podatna na zmiany w tkance tłuszczowej.
- Wady postawy: skrzywienie kręgosłupa zaburza krążenie krwi w nogach.
Chyba nie ma kobiety, która nie znałaby słowa cellulit. Nic dziwnego. Według najnowszych badań ponad 90 proc. mieszkanek krajów cywilizowanych ma pomarańczową skórkę. I to bez względu na tuszę czy wiek. Cellulit mają kobiety i otyłe, i bardzo szczupłe. Te, które urodziły kilkoro dzieci i młodziutkie, nastoletnie dziewczyny. I choć są tacy, nawet wśród dermatologów, którzy pocieszają nas, że cellulit to tylko defekt kosmetyczny, my wiemy swoje. Za wszelką cenę chcemy odzyskać gładkie, jędrne ciało. I bardzo dobrze, bo im wcześniej zaczniemy działać, tym większą mamy szansę na zwycięstwo. Jest kilka etapów cellulitu. Dobra pielęgnacja, właściwa dieta i spora dawka ruchu mogą sprawić, że uda ci się zlikwidować cellulit w początkowej fazie, a na pewno nie dopuścić do rozwoju skóry materacowej, której nie można zlikwidować nawet specjalistycznymi zabiegami. A zatem do dzieła!
Skąd się wziął
Cellulit najczęściej atakuje biodra, brzuch, pośladki i przedramiona, czyli miejsca, gdzie gromadzi się najwięcej tkanki tłuszczowej. A czym tak naprawdę są nierówności i grudki widoczne pod skórą? To bardzo powiększone adypocyty - czyli komórki tłuszczowe. Kiedy się powiększają, uciskają naczynia krwionośne i limfatyczne znajdujące się blisko nich. Przez to krążenie jest gorsze, coraz gorzej działa przemiana materii w komórkach. Słabiej przyswajają tlen i składniki odżywcze. Dlatego znacznie wolniej usuwane są z nich toksyny, czyli uboczne produkty tego procesu. W konsekwencji nieusunięte toksyczne resztki i woda zalegają w tkankach.
Poza tym kobiety mają podatną na cellulit budowę skóry. Nasza tkanka łączna zbudowana jest z włókien ułożonych nieregularnie, męska zaś w formie ciasnej, równej siatki. To dlatego u kobiet komórki tłuszczowe rozkładają się nierównomiernie, a u panów ściśle obok siebie.
Za okresy gwałtownego powiększania się komórek tłuszczowych odpowiedzialne są hormony żeńskie - estrogeny. Ich zwiększona ilość we krwi daje sygnał organizmowi, że trzeba zacząć gromadzić tłuszcz. Tak się dzieje np. w czasie ciąży – kobiece ciało w ten sposób przygotowuje się na czas większego zapotrzebowania na energię. Wahania hormonalne pojawiają się także w okresie dojrzewania, podczas miesiączek, karmienia piersią, kuracji hormonalnych, w okresie menopauzy. Towarzyszą kobiecie właściwie przez całe życie.
Rodzaje cellulitu
Wyróżnia się trzy etapy rozwoju cellulitu. Jeśli w porę i dobrze zadbasz o swoje ciało, nie pojawią się kolejne.
- Cellulit wodny - pojawia się najwcześniej. Jeśli ściśniesz fałdy skóry palcami, pojawia się nierówna powierzchnia, widać nieznaczne opuchlizny. Na tym etapie pomoże właściwa gimnastyka.
- Cellulit tłuszczowy - skóra pokryta jest zagłębieniami, wyczuwalnymi grudkami i drobnymi guzkami. Komórki tłuszczowe są powiększone. Trzeba poświęcić znacznie więcej wysiłku, by go zwalczyć. A więc ruch i intensywnie działające kosmetyki.
- Skóra materacowa – liczne guzki i zagłębienia są bardzo dobrze widoczne. Niedokrwiony, pobrużdżony obszar jest coraz większy. Skóra może mieć w tych miejscach obniżoną temperaturę. Te zmiany są nieodwracalne, można je tylko zahamować. Gdy do nich doprowadzimy, nie pomoże nam już nawet lekarz medycyny estetycznej.
Walka na wielu frontach
Jest wiele sposobów walki z pomarańczową skórką. Są skuteczne, jeśli są stosowane jednocześnie i systematycznie. Sam krem, choćby kosztował majątek, nie wystarczy. Tajemnica sukcesu w walce ze skórką pomarańczową tkwi w wytrwałości i zmianie trybu życia.
Dlaczego nasze babki nie znały słowa cellulit? Bo nie spędzały większości czasu siedząc - przed telewizorem czy w samochodzie. Rozwojowi pomarańczowej skórki sprzyja leniwe, mało rozsądne życie. Jeśli przez cały dzień siedzisz przed komputerem, a zmęczenie i stres “leczysz” kawą i kolejną tabliczka czekolady lub paczką chipsów, nie dziw się, że twoje ciało czuje się zaniedbane i nie odwdzięcza się pięknym, ponętnym wyglądem.
By pokonać cellulit, trzeba działać na wielu frontach. Ruch, zmiana nawyków żywieniowych i odpowiednia pielęgnacja należą do najważniejszych. Jeśli codziennie poświęcisz godzinę na szybki spacer i gimnastykę, jeśli przestaniesz żywić się byle jak i byle gdzie, jeśli po kąpieli przeznaczysz kilka minut na wtarcie w ciało balsamu i automasaż – możesz liczyć na sukces.
Domowa pielęgnacja
Preparaty antycellulitowe zawierają składniki wzmacniające skórę i obkurczające naczynia krwionośne. Trzeba je jednak intensywnie wmasowywać dwa razy dziennie przez 2-3 minuty. Masaż jest bardzo ważny, bo działa drenująco na skórę, tzn. pobudza krążenie krwi i pracę komórek, wspomaga odprowadzanie wody i limfy z tkanek.
Walka z cellulitem musi stać się codziennym rytuałem. To zadanie dla wytrwałych i cierpliwych, ponieważ na widoczne efekty trzeba czekać 3-4 tygodnie.
- Zaczynasz od naprzemiennego prysznica - ciepłego i zimnego. Zmiana temperatury sprawi, że krew będzie lepiej krążyć.
- Pod prysznicem szorstką gąbką lub rękawicą z trawy morskiej rób masaż pobudzający krążenie. Zawsze kieruj się w stronę serca.
- 2-3 razy w tygodniu zrób peeling ciała. Najlepiej użyj tego myjącego. Dzięki temu wygładzisz naskórek, składniki aktywne kremu wnikną głębiej w skórę. Na forach internetowych poświęconych walce z cellulitem króluje domowy peeling z fusów od kawy: 2 łyżki oliwy mieszamy z 2 łyżkami fusów. Nacieramy ciało. Podobno stosowany razem z dobrym kremem antycellulitowym daje niezwykłe rezultaty.
- Wcieraj energicznie przez kilka minut preparat antycellulitowy.
- Jeśli masz skórę naczynkową, unikaj preparatów rozgrzewających oraz zawierających ksantyny, np. kofeinę lub teofilinę. Działają rozkurczowo na naczynka krwionośne, osłabiając ich kruche ścianki.
Masaż drenujący
Podczas wcierania preparatu antycellulitowego stosuj minidrenaż limfatyczny – intensywny zabieg przyspieszy pojawienie się efektów. A zatem podnieś nogę, oprzyj ją nieco wyżej i zaczynamy:
- Ułóż dłonie na udzie po obu stronach kolana. Umieść kciuki na przedniej części uda.
- Uciskając, przesuń szybko dłonie w górę uda, aż do pośladka. Powtórz 10 razy.
- Ułoż dłonie na i pod kolanem. Uciskając, przesuń szybko dłonie w górę. Też 10 razy.
W gabinecie kosmetycznym
Podczas wojny z cellulitem warto zawrzeć sojusz z profesjonalistami. Po wizycie w gabinecie kosmetycznym lub lekarskim skóra będzie wyglądała dużo lepiej. Zabiegi są jednak dość kosztowne i trzeba je stosować w seriach.
- Endermologia - masaż specjalnymi wałkami, które chwytają fałd skórny i go zgniatają. Zabieg wzmacnia skórę, działa przeciwobrzękowo. Bywa bolesny.
- Masaż pompą próżniową (vacuum) - poprawia ukrwienie miejsc zajętych cellulitem, pobudza krążenie limfy. Polecany na miejsca trudne do rozmasowania ręcznie, np. miękki brzuch.
- Ultradźwięki - przyspieszają "wypędzenie" tłuszczu z komórek, zmiękczają zwłóknienia. Warto je stosować z masażem lub zabiegiem kosmetycznym, bo wtedy leczące składniki docierają głębiej.
- Mezoterapia - ostrzykiwanie skóry preparatami poprawiającymi przemianę materii w komórkach i napinającymi skórę. Dobre efekty tylko w połączeniu z masażem.
- Laser - emituje światło, które wnika do tkanki podskórnej, zwiększa gęstość kolagenu. Skóra staje się lepiej napięta i bardziej zwarta.
- Body wrap, hannan-body, guam - to zabiegi ujędrniające, dobre podczas odchudzania. Ciało jest smarowane preparatami silnie pobudzającymi krążenie (algi, olejek cynamonowy, imbir) i ciasno owijane folią. Zabiegi ułatwiają spalanie tłuszczu, działają przeciwobrzękowo.
Uwaga! Upewnij się, czy wybrany zabieg nie ma przeciwwskazań. Zwykle należą do nich: zapalenie żył, rozedma płuc, niewydolność nerek, ciąża, epilepsja, rak, cukrzyca. Zabiegi nie są też wskazane przez co najmniej trzy miesiące po jakiejkolwiek operacji.
Czytaj także:
Pupa w górę
Peeling - sekret młodej skóry
tekst: Dominika Bagińska
źródło: miesięcznik "Zdrowie"
